Close Menu
PikselowePikselowe

    Subscribe to Updates

    Get the latest creative news from FooBar about art, design and business.

    What's Hot

    Rabat na Samsunga. Tylko dziś

    December 8, 2025

    Nie będziecie mogli narzekać na Samsunga Galaxy S26

    December 8, 2025

    poznaj DustCompactor, czyli ukryty atut modelu Roomba 205

    December 8, 2025
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Popularne
    • Rabat na Samsunga. Tylko dziś
    • Nie będziecie mogli narzekać na Samsunga Galaxy S26
    • poznaj DustCompactor, czyli ukryty atut modelu Roomba 205
    • Niepokojące wieści od mBank. Sytuacja jest bardzo poważna!
    • Satelity zrujnują zdjęcia Hubble’a. Symulacje są druzgocące
    • Telefony Samsunga wypięknieją. One UI 8.5 już tuż za rogiem
    • Balice przegrywają z mgłą. Właśnie pojawiło się światełko w tunelu
    • Prezent dla faceta z klasą
    Facebook X (Twitter) Instagram
    PikselowePikselowe
    • Strona główna.
    • Trendy
    • Etyka
    • Biznes
    • Narzędzia
    • Badania
    • Poradniki
    • Recenzje
    • Wiadomości AI
    PikselowePikselowe
    Home»Trendy»Tylko szlachta biła chłopów? Często bywało zupełnie na odwrót
    Trendy

    Tylko szlachta biła chłopów? Często bywało zupełnie na odwrót

    pikselowe.plBy pikselowe.plNovember 27, 2025No Comments6 Mins Read
    Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email
    Tylko szlachta biła chłopów? Często bywało zupełnie na odwrót
    Share
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    Hinduska sentencja “karma wraca” albo nasze nadwiślańskie “jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie” to najlepsze podsumowanie relacji międzystanowej przemocy w dawnej Polsce. Pochylmy się z empatią nad szlachcicem, sprawdzając detalicznie centymetr po centymetrze jego ciało. Niejedna będzie tam blizna. Pierwsi biją szlachcica jeszcze jako pacholę jego rodzice, opiekunowie, starsze rodzeństwo, nauczyciele, ksiądz.

    W epoce nowożytnej bicie do pewnego stopnia wchodzi w szeroko pojęty język komunikacji pozawerbalnej, zarówno ludzi na równym sobie poziomie, co również w zgodzie z porządkiem feudalnym. Ale — na co zważano — musi to być bicie sprawiedliwe, w przyjętym kanonie. Bicie z reguły przyjmuje układ hierarchiczny, od najmożniejszego do najnędzniejszego człowieka. Jednak od czasu do czasu ma miejsce przesilenie i coś tąpnie w układzie wcieleń, kiedy to szlachcic zostaje pobity przez plebeja. Takie okoliczności rodzi przede wszystkim relacja dzierżawcy wsi do poddanych otrzymanych “na chwilę”. Bo gdzieś tam jest właściwy dziedzic, walczy akurat na wojnie, politykuje w Warszawie czy Lublinie, ale kiedyś wróci. Kiedy jego chłopi nie są zadowoleni z aktualnego zwierzchnika, biada mu. W ziemi chełmskiej chłopi przechwalali się w karczmie, że dziedzic im tak powiedział o dzierżawcy osady: “jak wy zechcecie, to będzie u was, a jak nie, to zaraz inszego przyślę”. Takie słowa przypominają gaszenie ogniska benzyną.

    Niejeden szlachcic musiał przygryźć wąsa i cierpliwie znosić publiczne inwektywy i żarty z siebie, przedrzeźnianie, próbując z rozzuchwalonymi poddanymi jakoś się ułożyć. Nie ma się co dziwić tak chwackim plebejom, bo promieniowała z dworu na wieś złota wolność, kolorowe stroje, szlacheckie obywatelstwo, ulgi podatkowe i przywileje, majątek. Niejeden syn kmiecia czy córka za młodu otarli się w służbie dworskiej, nabrawszy nie tylko ogłady, ale i wiary w siebie. Dlatego zagraniczni podróżnicy w osłupieniu patrzą, jak chłopi sobie “waszeciują”, a ich odświętne stroje przybierają formę bliską odzieży szlacheckiej. Umieją się też bić po sarmacku.

    Szlachcic dostał cepem w głowę

    Jest rok 1750, kiedy do podlubelskiej wsi Janiszów przyjeżdża woźny sądowy. Obecnie kompetencje takiego woźnego po części odzwierciedla praca policji, prokuratury albo detektywa. W Janiszowie przyjezdny wszędzie dostrzega krew, dezolację i nieszczęście. Woźny, a takim był najczęściej plebej, bo fucha była słabo płatna i niebezpieczna, chociaż prestiżowa, pochyla się nad ostygłym już trupem szlachcica, wodzi wokół mądrymi oczami, by potem w sądzie grodzkim zeznać: “Wielmożny jegomość pan Janiszowski, cześnik ciechanowski, uderzony cepem raz w głowę, który zbyt zasiniały i krwią jest zaszły. Potem widziałem dwie rany w głowie u tegoż wielmożnego Janiszowskiego kosą od chłopów łazińskich, to jest Jaśka Pułaka i Franka Pułaka, śmiertelnie zadane, na plecach lewej strony uderzenie ciężkie cepami”. Nie była to czysta nienawiść chłopów do pana, ale pęknięty w końcu wrzód na chorych stosunkach między sąsiednimi wsiami. To leżący w sąsiedztwie dwór zmobilizował do zajazdu swych poddanych, którzy owego dnia mieli wymłócić cepami nie zboże, a skórę jaśniepana zza miedzy.

    Ale chłopi sami umieją zorganizować się względem zarówno obcych, jaki też własnych zwierzchników. Są uzbrojeni i niebezpieczni. Bardzo źle skończyła się dla weterana wojsk pancernych, Franciszka Razowskiego próba pacyfikacji poddanych z duchownych osad Szczytniki i Świątniki koło Krakowa. Żołnierza wysłał zawiadujący tymi ziemiami ksiądz kustosz na czele dwudziestu zbrojnych. Chłopi tymczasem, uprzednio bezskutecznie potraktowani przez swego pana w sutannie ekskomuniką, stawili się licznie na placu boju: “całe poddaństwo przyszło, dwieście chłopów gwałtu zawoławszy, stanęło do boju […] z orężem śmiertelnym na zabój przygotowanym, to jest kosami nasadzonymi [na sztorc], widłami żelaznymi cepami impetem uderzyli […] wołając na nich tymi słowy: księżacy, a godzi się to wam naszych ludzi łapać? Bij, zabij [skurwysynów]”. Inwektywa “księżacy” oznaczała służbę zwierzchnika wsi.

    Tym razem zadziałała bardzo dobrze ludowa, międzywiejska solidarność, bo oto do swych kompanów dołączyli sąsiedzi, kuzyni, kumowie i znajomi “ze zmówionych okolicznych wsiów”. Dzień miał się już ku końcowi, a bitwa szlachecko-chłopska była krótka jak z bicza trzasnął. Oddział pana Razowskiego został rozbity, a wojacy chowali się po opłotkach. Jednak nie dowódca, który “wiek swój na usłudze Rzeczypospolitej” spędził. Ten dumnie wraz z dwoma żołnierzami” zostawszy się na placu, do upadłego bronił się życia swego z Kapułą i Piwowarczykiem póty, póki ciężko porąbanego jeden z buntowników żerdzią z płota tak dobrze w piersi nie uderzył, aż ranny na twarz upaść musiał, gdzie nogi jego przysiadłszy, tak cepami od nóg aż do głowy jak snopki [go] młócili”. Dopiero widząc omdlałego Razowskiego jeden z chłopów zawołał: “zdechł już, stójcie, nie młóćcie trupa, bo to grzech”.

    Honor chłopski nie ustępował szlacheckiemu

    Jak zatem ten i ów ziemianin mógł sobie wyobrażać utworzenie powszechnej armii ludowej w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej? Przez całe wieki relacje między szlacheckimi, duchownymi i królewskimi jedno-dwuwioskowymi mikropaństwami przypominały stosunki międzynarodowe, tyle że w mniejszej skali. Skoro walczą z sobą Rzeczypospolita, Imperium Osmańskie czy Szwecja, to pomiędzy wsiami również będzie dochodzić do napięć dyplomatycznych. Z tym że zwykle chodzi o stratowanie bydłem upraw albo pobicie nastoletnich parobków z sąsiedztwa. A to wymaga zemsty, bo honor chłopski szlacheckiemu nie ustępuje.

    Nie dziwmy się zatem, że zarówno dwory, jak i zabudowania chłopskie są na ile to możliwe ufortyfikowane. I nie chodzi jedynie o zabezpieczenie się przed wilkami z lasu, ale przed wilkami w ludzkiej skórze. Dlatego zwróci uwagę zagranicznego podróżnika na polskiej prowincji rezydencja szlachecka: “Przejeżdżaliśmy obok dworu pewnego szlachcica. Otoczony był podwójną fosą wypełnioną wodą, a na blankach stały armaty. Mój towarzysz podróży opowiedział mi, że dwór ten często atakowany był przez przeciwników politycznych gospodarza. Właściciel natychmiast ściągał wszystkich swoich chłopów i inwentarz do otoczonego fosą dworu i miał to szczęście, że udawało mu się odeprzeć swoich wrogów”. Bezpieczeństwo szlachcica to wypadkowa jego aktywności politycznej i ekonomicznej, jak również dobrych relacji z poddanymi.

    Podobnej przemocy co herbowi mężczyźni, doświadczają z rąk plebejów kobiety. Szlachcianka Anna Jaroszewska została pobita — jak się okazało — ze skutkiem śmiertelnym przez swoich pracodawców, mieszczańskich małżonków Józefa i Mariannę Zaleskich z Kalisza. Ta ubożuchna dziewczyna na służbie u mieszczan “była używana do różnych uciążliwych, stanowi jej nieprzyzwoitych, bez wszelkiego posiłku, robót”. Prawo karności domowej, pozwalające gospodarzowi dyscyplinować pracowników, Zalescy wykorzystali z brutalną przesadą, dając jej trzysta batów i nie zawahali się jej “tak mocno w kamienicy swojej obić, że ledwie z ziemi ożywioną wstała”. Mało tego, żona Zaleskiego “porwawszy w ręce swoje szczapę drzewa, a sławetny Zalewski zaporę drewnianą, mocno [ją] bili i do woli swojej kaleczyli”. Było to zimą. Wyrzucona na bruk, zmaltretowana szlachcianka bezskutecznie “noclegi sobie wypraszała” po mieście, wreszcie “od głowy do stóp nielitościwie od sławetnych Zalewskich będąc pobitą, leżąc w Bramie Toruńskiej bez wszelkiego opatrzenia, w krótkim czasie nie mogąc wytrzymać tak ciężkich bólów, z tego świata zeszła, poczciwie się w życiu swoim po służbach zachowując”. Dopiero wtedy przybyła do Kalisza jej rodzina szukać sprawiedliwości. Tym jednak życia Jaroszewskiej przywrócić się nie dało.

    Dr hab. Mateusz Wyżga (rocznik 1981) — historyk, wykładowca Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Autor książek “Chłopstwo. Historia bez krawata” (2022) i “Polska sarmacka. Historia zwykłych ludzi” (2025)

    biła bywało chłopów Często odwrót szlachta tylko zupełnie
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email
    pikselowe.pl
    • Website

    Related Posts

    Rabat na Samsunga. Tylko dziś

    December 8, 2025

    Firmowe samochody tylko na prąd. Pomysł budzi kontrowersje

    December 7, 2025

    To RPG jedyny w swoim rodzaju. Teraz kosztuje tylko 8,99 zł!

    December 7, 2025
    Najnowsze wiadomości

    Rabat na Samsunga. Tylko dziś

    December 8, 2025

    Nie będziecie mogli narzekać na Samsunga Galaxy S26

    December 8, 2025

    poznaj DustCompactor, czyli ukryty atut modelu Roomba 205

    December 8, 2025

    Niepokojące wieści od mBank. Sytuacja jest bardzo poważna!

    December 8, 2025
    Popularne
    Poradniki

    pięć mitów o modułach z drewna, które czas obalić

    By pikselowe.pl
    Biznes

    Nowe OC dla dronów to fikcja. Ubezpieczyciel nie zapłaci, jeśli złamiesz przepisy

    By pikselowe.pl
    Narzędzia

    Pływający bez tankowania przez dziesięciolecia. Chiński statek z reaktorem torowym wstrząśnie rynkiem

    By pikselowe.pl
    Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
    • O nas
    • Kontakt
    • Regulamin
    • Zastrzeżenie
    • Polityka prywatności
    © 2025 pikselowe.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.